JAK ona myśli, gdy się JEJ podobasz i JAK tym pokierować?

Przypomnij sobie ten widok na plaży – pełno rozgrzanych słońcem kobiet, przyszły w bikini, strojach których nigdy nie założyłyby na ulicy, przyszły w koszulkach które często nie miałyby szans być ubrane na uczelnię czy do pracy, pojawiają się nawet grupy lasek, które same szukają imprezy na plaży.
Siedzisz więc na ręczniku z kumplem i ze swoim ulubionym napojem i oceniasz jedną po drugiej, mając w głowie na przemian myśli „tamta jest dobra”, „tej bym się wpił w cycki”, „pod tamtą spódniczką mógłbym się schować nawet teraz i strzelić mine-kę na podniesienie sobie nastroju i energii”, a „z tamtą mogę już teraz wyjść stąd najlepiej do mnie albo do niej”.
Czasem jakaś złapie Cię wzrokiem na Twoje penetracje spojrzeniami i puści oczko, uśmiechasz się, ale na dobrą sprawę nie wiesz co jej powiedzieć, jak ją zagadać, jak ją poderwać, a ona idzie dalej, tak więc siedzisz i dalej obserwujesz.

Teraz rozważmy sytuację od drugiej strony.

Wycyckane panienki chodzą po plaży, ja mam na sobie mój nowy strój i „obdarte” spodenki i wyglądam ekstra – tylko fuck, zawsze muszą zdarzyć się jakieś szmule które wyglądają lepiej niż ja. Ustawimy się bliżej morza od strony wejścia, pooglądamy sobie więcej męskich ciałek i tyłeczków.
Teraz z dziewczynami jesteśmy po prostu na wakacjach i to jest czas pełnego luzu, a i tak nie mogę uwierzyć że moja koleżanka tak otwarcie zachowuje się przy chłopakach których znamy raptem godzinę, widać robi się coraz odważniejsza, ale jeszcze bym ją podrasowała tu i ówdzie.
Oczywiście na plaży zawsze gapi się kilku beznadziejnych kolesi po paru piwach, jak oni się w ogóle prezentują. Niech tu podejdzie chociaż jakiś przystojny, pewny siebie, towarzyski, przecież nie mogę pokazać koleżankom, że rozmawiam z byle kim!

Są wakacje, jesteśmy na plaży, jest LATO, chcemy się BAWIĆ!
Oczywiście nie podszedł. Przechodzę między parawanami w drodze do baru po drinka i widać jak facet, który siedzi na wiklinowej sofie wodzi wzrokiem za laskami. Nie zamieniłam z nim słowa, a już czuję bijącą z niego pewność siebie, niedostępność, humor i tajemniczość. Z takim to mogłabym się umówić!
Ale i tak jest mała szansa, żeby akurat ten podszedł i coś zagadał, zresztą równie dobrze może okazać się, że będzie beznadziejny po chwili rozmowy.
Rzucam mu spojrzenie, on się uśmiecha widać zalotnie. Ale rozpocząć rozmowy to już nie umie, może nie umie mówić? No co jak co, ale ja nie podejdę tego sprawdzać.
Idę dalej. Mam nawet koleżankę, która ocenia facetów pod kątem loda – ale ona nie jest standardem, każda z nas tak naprawdę ocenia to wszystko inaczej. Jak miała wizje już na samym początku, że chciałaby mu wziąć, to wtedy chętnie rozmawiała, a jak na samym początku nie czuła tego, to facet mógł być przystojny i gadatliwy, ale odpadał. No chyba, że nie było nic innego wokół.
Ostatecznie, apetyczne męskie ciało podnieca mnie bardzo mocno, o wiele chętniej lubię mieć w sobie język faceta, niż język koleżanki.
Dlatego kiedy mam pomyśleć, czy wolałabym między udami mieć głowę dziewczyny czy faceta, jednoznacznie stwierdzam, że faceta.
Ty jako mężczyzna sobie nie potrafisz tego wyobrazić, Ciebie obrzydza facet w jakiejkolwiek seksualnej postaci. Nie powiem, lubię się bawić. Facet może mi się podobać, ale jednocześnie nie od razu mam ochotę na niego wskoczyć.
Nie umiem usiąść na ręczniku na plaży i z piwem rozglądać się za apetycznymi ciałkami, rozmyślając sobie „ten w spodenkach”, „ten fajnie wygląda”, „o, temu bym rzuciła się na tą jego klatę i dorwała do sutków” – kobieta raczej takiego myślenia nie ma.
Muszę Cię poznać, ale to jedyna różnica – różni nas czas.
Ty chciałbyś rzucić się na mnie już po 10 sekundach znajomości, tymczasem ja chętnie zanurzyłabym swoje usta w Twoim pen-sie, zaczynając od delikatnego bicia moim językiem po Twoich jajkach, stopniowo to wzmacniając, całując Cię całego i zabawiając się końcówką języka z tą słodką dziurką, którą masz na samym czubku tego słodkiego stworzenia.
Jednak nie mam tych emocji na starcie, jak przystojny byś nie był, ani jak idealny z charakteru byś nie był – no po prostu te emocje i pragnienia pojawiają się, ale w trakcie spędzania już czasu na plaży, na molo, w klubie, po klubie – zależy.
Dlatego możesz podobać mi się i jednocześnie mogę jeszcze nic nie chcieć. Ty masz inaczej, Tobie jak dziewczyna się podoba, to już tak naprawdę chcesz się z nią bzykać.
Nie mam wpływu na moje emocje i nic na to nie poradzę, a najczęściej aby powstały, wystarczy że mi się podobasz i że spędzamy fajnie czas w miejscu, w którym się aktualnie znajdujemy. Czasem to jest 30 minut, czasem 2 godziny, czasem cały wieczór, a czasem 3 spotkania.
Z tym jest naprawdę różnie. Zapamiętaj co przeczytałeś powyżej.

Pozdrawiam
Gwiazda


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



JAK ona myśli, gdy się JEJ podobasz i JAK tym pokierować?
JAK ona myśli, gdy się JEJ podobasz i JAK tym pokierować?

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz