Jak Umysł Kobiety Cię Oszukuje…?

JJ. D. Fuentes w opracowaniu „The Sexual Key” przytoczył badanie mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego.

Chodziło o ukazanie różnic w rozumieniu mowy przez mężczyzn i przez kobiety.

Okazało się, że kiedy mówisz do kobiety używa ona w celu przetworzenia sygnałów obu półkul mózgowych, podczas gdy mężczyźni tylko lewej.

Lewa półkula odpowiada za logikę, analitykę, matematykę, prawa półkula mózgowa za emocje, myślenie abstrakcyjne, uczucia, itd.
Oznacza to, że kobiety nie tylko jak mężczyźni analizują słowa jako przekaz merytoryczny, ale również włączają w to masę emocji.

To znaczy, prościej ujmując, że słowa które mówisz do kobiety interpretuje ona nie tylko logicznie,
ale także przeżywa je uczuciowo.

Muszę się dokopać do tego badania i zgłębić je z czystej ciekawości.
Nie pasuje mi jedno: jeżeli powiesz do kolegi coś, co poruszy jego emocje (radość / wkurzenie) to przecież musi działać prawa półkula, skoro są emocje.

Najwyraźniej chodziło więc o samo przetwarzanie języka,
a emocjonalna reakcja na przetworzoną już informację, to co innego.

Tylko pojawia się pytanie gdzie jest granica między reagowaniem na słowa, a reagowaniem na informację, która wynika ze słów?

Ta wiedza to ciekawostka.
To nie jest wiedza, dzięki której teraz nagle pójdziesz zrobić to, to, tamto i -> masz efekt, taki jak podaję.

Ja natomiast lubię poznawać (czasem z opóźnieniem) źródła naukowe, na których mogę oprzeć to o czym piszę i wykazać, że to co ode mnie dostajesz,
to nie tylko jakieś przemyślenia bawidamka,
ale to wszystko trzyma się całości i reguły na jakich bazuje SU zostały już wcześniej zbadane przez świat nauki.

Jeżeli moim celem jest wywołać w niej uczucia, mogę odpowiednio układać do tego treści, skoro wiem, że ona uczuciami zareaguje na słowa,
zanim zareaguje kolejnymi emocjami na informację,
jaka wyniknie z tych i następnych słów.

To znaczy, że…
jakie dokładnie słowa i jak używać?

Co ten fakt ma zmieniać w praktycznym działaniu?

Czy naprawdę świadomość, że jej mózg gdzieś tam w środku w ułamku sekundy przetwarza język mówiony inną procedurą niż Twój, coś w praktyce podczas kontaktu zmienia?

Tak, zmienia.
Spójrz logicznie, to jest algorytm.

Wiemy, że kobiety podejmują swoje wybory za pomocą emocji, którą czują w trakcie dokonywania wyboru.
Używają przy tym niewiele kalkulacji.

Wiemy, że zmieniając emocje zmieniamy jej wybór, jeżeli Twoja propozycja padnie w innym momencie emocjonalnym, dostaniesz od dziewczyny inny wynik.

Wiemy też, że dyskusja i najlepsza argumentacja NIE zmieni jej emocji, tylko utwierdzi ją w misji obrony swojego stanowiska za wszelką cenę.
Czasem ona już pójdzie Ci na rękę bo „Ty zawsze wiesz lepiej, Ty zawsze masz na wszystko odpowiedź„,
ale to nie znaczy, że do czegoś ją przekonałeś wewnętrznie.

Ok., czyli wiemy, że wszystko co do niej mówimy i co robimy, ma na celu poprowadzenie jej przez „zestaw uczuć”.
Każde działanie, które nie zmienia jej emocji,
nie będzie wprowadzać zmian w jej zachowaniu i jej odczuwaniu Ciebie.

Kobieta często zmienia zdanie (lewa półkula), bo umysł logiczny jest zależny od kaprysów prawej półkuli (uczuć). Jeśli jakaś rzecz nie przebije danej emocji, to zostanie nią na długo obarczona, bo się skojarzy.

Jak kobieta chce to szuka sposobu,
jak nie chce to szuka powodu.

Więc jak będziesz ją przekonywał dyskusją, żeby z Tobą zatańczyła albo coś zrobiła, dostaniesz efekt zerowy, bo zmiana w emocjach jest zerowa,
a to emocja decyduje za nią i ta emocja wygrywa z argumentami merytorycznymi.

Kobieta NIE potrzebuje czasu na zmianę zdania.
Kobieta NIE potrzebuje nic przemyśleć,
bo to wbrew jej naturze, nawet jeżeli tak mówi, to w istocie zmiana treści myśli nic nie wniesie, nawet 10 zmian treści myśli nic jej nie da, jeżeli nie zmieni emocji.

Emocje jej opadną same po 4 dniach i oto stwierdzi, że już przemyślała.
Wtedy znowu jej decyzje, wybory i treść myśli jest tak lotna, jak lotna jest emocja, czyli… bardzo.

Wtedy kobietę trafia szlag, że 4 dni myślała, myślała że już wszystko wie, wszystko ułożyła jakoś w głowie, a tu w godzinę wszystko jej się zmienia.

Bo tyle czasu wystarczyło by znowu włączyć jej inne emocje, są inne emocje -> są inne decyzje.

Straszne to jest, jak tak o tym myślę.

Więc kobieta nie potrzebuje czasu na zmianę zdania.
Kobieta potrzebuje dokładnie tyle czasu,
ile Tobie zajmie zmienienie w jej głowie jej emocji.

F.


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Jak Umysł Kobiety Cię Oszukuje...?
Jak Umysł Kobiety Cię Oszukuje...?

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz