Nie mam stanu

Nie mam stanuCzasem czuję, że nie mam stanu. Oczywiście chcę podrywać, poznawać te laski, ale… czasem czuję super emocje w tym kierunku, a czasem po prostu nie mam stanu i przegapiam wiele dziewczyn – jak temu zaradzić?”

Stan to dla mnie pojęcie, które jest nadużywane przez ludzi szukających sobie wymówek, aby nie robić tego czego pragną (dziś nie mam stanu mega samca alpha, nie podchodzę… oj, oj, ciężko być podrywaczem bez stanu). Pytanie jest proste – Chcesz uprawiać seks, czy nie? Gdzie tu mowa o stanach umysłu.
Zamiast na tworzeniu stanu skup się na nabyciu odpowiednich przekonań. Wtedy będziesz zawsze zdolny do prowadzenia swojego życia w taki sposób jaki Ci odpowiada. Mając odpowiednie przekonania odnośnie siebie, innych ludzi, otaczającego Cię świata i zależności w nich panujących będziesz jak płynna skała, dostosujesz się do każdej sytuacji, przybierzesz każdą formę, która będzie potrzebna, aby dotrzeć tam gdzie chcesz.
Fala fajnego stanu jest fajną sprawą, ale czekanie na nią jest jak czekanie na wiatr w żagle. Czy nie lepiej zamontować na swojej łodzi mocny silnik i płynąć gdzie się chcesz bez względu na pogodę? Kwestia budowy stanu zależy w dużej mierze od tego czym jest dla Ciebie stan najlepszy do poznawania nowych ludzi.
Dla mnie to nadal jest w tą sytuację wstawiony zbyt duży element przypadkowości. Kluczem do tego, aby mieć odpowiedni stan jest brak samoświadomości. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że o tym, czy mam stan czy nie, dowiaduję się od innych, po tym gdy widzą jak się zachowuję, jak prowadzę interakcje z kobietami, jak się poruszam, jaką mam mimikę twarzy. Myślę, że moment zastanawiania się nad tym, czy mam stan jest już zbyt dużą inwestycją logiki w proces myślenia i stan pryska jak bańka mydlana.
Jeśli jesteś czymś pochłonięty to nie ma czasu na rozmyślenia jak bardzo jest się pochłoniętym. Czas staje w miejscu, noc i dzień stają się tylko szybko zmieniającą migawką. Z kolei przekonania, to jest coś co jest z Tobą cały czas i możesz zmieniać je tylko na lepsze. Koniec sytuacji, w której ktoś może wybić Cię ze stanu zmieniając go, bo przekonania jest trudniej zmienić, niż stan. Dzięki temu zawsze będziesz do przodu.
Czy gdybyś wiedział, że jutro umrzesz to czy zastanawiałbyś się nad tym – czy mam stan, aby sypiać z kobietami (przecież m. in. po to się je uwodzi)? NIE! Podchodziłbyś do najbardziej atrakcyjnych kobiet, bo byś wiedział, że jutro nie nadejdzie. Gdy idę na imprezę, to idę spędzić czas ze znajomymi (chyba ze idę sam, to mam wtedy nastawienie na poznawanie wielu ludzi).
„Stan” można łatwo w sobie przywołać – to jak wejście w pewne emocje, wyostrzenie swojej seksualności i otworzenie ogromnej energii ze swojego wnętrza…
Tyle, że często uwodzę kobiety po prostu będąc cichym i spokojnym, nie dominując każdej interakcji, nie prowadząc non stop… po prostu robię to na co mam ochotę w danej chwili, w danym miejscu i ona też… jeśli kobieta chce być przez ten czas przy mnie i spędzać ze mną ten czas… spoko, ale równie dobrze mogę w tym czasie napić się piwa z gościem którego tam poznałem i porozmawiać o sztukach walki, czy czymkolwiek innym na co mi przyjdzie ochota… laska nie jest priorytetem, dlatego tak się zawsze przy mnie stara, by jednak nim być…

Pozdrawiam
F.

 


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Nie mam stanu
Nie mam stanu

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz