Obóz Uwodzenia Kobiet W Mielnie cz.2

WTOREK, Dzień Pierwszy
– „Polowanie”

Pierwszego dnia nic nie wskazywało na to, czego doświadczymy na tym wyjeździe, dla mnie to co się później stało było stosunkowo nowym doświadczeniem.

Wtorek 26.08
Zakwaterowani, wyszykowani, po nakręcającym popołudniu zaczynamy pierwszy wieczór:

Nasz Dom z Nr 15 – ustawowy próg wiekowy, dobry znak ;-))

Pierwszy wieczór przed wyjściem na miasto luzujemy się,
omawiamy co zamierzamy robić przez kolejne dni, rozmawiamy o uwagach chłopaków dotyczących ich praktyki przed Mielnem.

Jeden z Marcinów był na SU Sopot 2014, Karol na 1-dniowym w Sopocie, także nakreślamy kogo i jak należy dalej prowadzić.

Dzisiaj nie poruszamy nowych patentów, dzisiaj jest pierwszy dzień, dzisiaj jest luz, idziemy się bawić tak jak się nauczyliśmy już wcześniej.

Ok, wszystko ustalone, wychodzimy!
Po drodze sklep i mała rozgrzewka na wspólnych żartach z dziewczyną, która w nim pracowała.
Daliśmy jej ładną dawkę uśmiechu w ten zwykły dla niej wieczór, co jeszcze bardziej podniosło nam energię.

Po drodze 3 laski na ławce siedzą, z czego dwie wstydliwe a jedna nie – uzyskujemy parę logistycznych informacji, trochę śmiechu i idziemy już w typowe centrum.
W zasadzie można było z nimi to na tej ławce ciągnąć, ale chcieliśmy znaleźć się już w centrum imprez, z resztą… adorowanie lasek z ławki podczas gdy szliśmy na imprezę byłoby co najmniej niewłaściwe.

Wbijamy i co się okazuje?
Jest wtorek, godz. 23, bardzo ciepła noc i…
zero żywej duszy – wtf?

Wszyscy i wszystkie osoby pracujące w gastronomiach mówią nam, że dawne Mielno umarło.
Eeeeeeetam, pitolą.
We wtorek to i w Sopocie dzieje się względnie mało.

Nowa strategia – bierzemy wszystko jak leci! Trzeba wycisnąć maximum, zrobimy sobie trening techniczny najwyżej. Bo faktycznie mało lasek było, w klubach obsługa co najwyżej, działamy więc na ulicy i lecimy w stronę plaży, ktokolwiek spędza wieczór na powietrzu, na logikę będzie na plaży.

Mówię chłopakom: „Ile by tutaj kobiet nie było, to problem mają oni wszyscy, nie my, rozumiecie?
My mamy skuteczność mierzalną, nam wystarczą dobre 2-3 strzały na cały tydzień, nie będziemy tu robić po 50 interakcji każdej od początku, to już było.
A zwykłe chłopaczki faktycznie mają problem bo ich skuteczność to pewnie kilkanaście lasek na całe życie dotychczasowe.

Najpierw rozgrzewam trochę chłopaków na wszystkim co możliwe i sensowne zarazem.

Tylko coś te interakcje im nie wchodzą, tzn. nie to że laska się cieszy i po krótkiej chwili przestaje (wtedy popełniłeś błąd), tylko jakoś od razu strasznie pozamykane.

Tłumaczę to sobie jednak niską energią chłopaków (wszyscy byli po podróży) i pustkami na ulicy jak z horroru, bo to było dosłownie polowanie na cokolwiek w ciemną noc!

Nagle eureka, ktoś normalny, śmieją się i cieszą 2 młode kobiety… na środku pustej jezdni… z piwem. Albo pijane, albo szalone.
3, 2, 1… -> Podchodzimy w czwórkę.

Ja je otwieram, żeby pociągnąć ten najbardziej losowy moment i ustawić sytuację dla chłopaków.

Siadam więc sobie z moim piwem jak gdyby nigdy nic, na asfalcie tak jak one: „dziewczyny, wypijemy z wami piwo…„.
Reakcja pozytywna, chłopaki też siadają, z każdą minutą one stają się bardziej otwarte, więc siedzimy na środku ulicy z nimi dwiema na piwie.

I BACH – jeden z chłopaków nierozmyślnie rzuca w stronę lasek sugestię se-sualną za pomocą treści słów przy stonowanej emocji – tego się nigdy nie robi, nawet na żarty, a na samym początku to już dosłownie zakazane, bo zabijasz swoją wartość, one zaczynają myśleć, że je desperacko chcesz, a nie że o Ciebie się trzeba postarać.
Poza tym często wtedy kojarzysz się z facetami o niskiej wartości, bo to taki „dresiarski” standard.

Efekt? Do przewidzenia – wygraliśmy kawałek asfaltu. Laski podniosły się i… nie to że poszły, one pobiegły i biegły aż nie zniknęły z horyzontu!
Miały tyle energii do spożytkowania… ;(

Aleeee my się nieee damyyy,
Jeszcze tyle kilometrów dróg tu mamy,
To jeeeeest nasz kawałek asfaaaaaaaltu, lallaala…

No ok, szybka korekta, nigdy nie mów do dziewczyn NIC se-sualnego werbalnie, jeśli wcześniej nie zbudowałeś żadnych emocji tym bardziej, jeśli podczas wypowiadania tych słów masz zwykłą minę i zwykły stan.

Najpierw wywołujesz w dziewczynie śmiech, radość, bo dzięki temu ona zaczyna się czuć przy Tobie swobodnie, komfortowo.

Dodatkowo radość i śmiech buduje poczucie bezpieczeństwa. To jest struktura którą realizujesz i nie zmieniasz mi jej.

Pierwsze myśli se-sualne podsuwasz kobiecie po tym jak wprowadzisz ją w stan EUFORII, żeby treść takich myśli skojarzyła się z poczuciem bezpieczeństwa, z radością, swobodą, komfortowym samopoczuciem. Takimi uczuciami ma sobie kojarzyć wizję bzykania z Tobą.

Jak próbujesz za szybko i ona to odrzuca, to utrwalasz coś zupełnie odwrotnego i ona potem tego nie chce.

Ok, wszyscy zrozumieli.

O ile pamiętam były jeszcze z 2-3 akcje po drodze tego wieczoru z drobnymi korektami, ale widzę już spore zmęczenie w chłopakach + nie wiadomo za jaki czas znowu zobaczymy jakieś istniejące laski w tych pustych ulicach – czas odpocząć, jutro ważny dzień.


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Obóz Uwodzenia Kobiet W Mielnie cz.2
Obóz Uwodzenia Kobiet W Mielnie cz.2

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz