Pamiętnik Podrywacza (4)

Typiara zrobiła mi w piątek w Heaven awanturę o…
słomkę do piwa !
;D
umrzeć ze śmiechu to mało.
Spotkałem się z Dominiką i Damianem w miejscu blisko klubu, gdzie chillout’ujemy się przed baletami.
Tak poznałem Dominikę, jest zajęta przez mojego kolegę, natomiast rozmawiam sobie z nią rozmawiam i nagle…
Dominika: Ja już nie chcę iść do Heaven! Ja chcę z NIM rozmawiać…!
Chyba najlepszy komplement jaki dostałem w ostatnich tygodniach, wszystko dzięki tej książce, ale to już pewnie wiesz.
Ostatecznie wbiliśmy do Heaven…
Każdy toaleta, Damian rozmawia z jakąś koleżanką, wyjątkowo wciągnięty w tę rozmowę, biorę od niego fajkę, ale już nie zauważa, że nie mam ognia.
Nie chcę mu zawracać gitary, na sofie siedzą 2 niewiasty, wbijam do czarnuli i siadam obok, bo widzę, że pali więc chcę ognia.
Ona szuka po torebce, śmieje się, więc wykazuję wyrozumiałość głębinami kobiecej torebki, ta łach…
Dominika nie wychodzi, Damian rozmawia, no to siedzę z nią
i palę z nią fajek i rozmawiamy…
O tym jak można się relaksować… bo ona lubi patrzyć na różne naturalne panoramy…
i pyta mnie co takiego ja lubię oglądać by czuć relaks…
Mówię więc jej, że nieważne na jaką patrzysz grafikę, liczą się uczucia i emocje jakie ten widok sprawia, że Ty czujesz…
Bo wiesz jak to jest, kiedy patrzysz na wprost siebie na coś, co bardzo Ci się podoba, na coś co właśnie przyciągnęło Twoją uwagę i im dłużej patrzysz tym bardziej czujesz w środku siebie, że to jest to na czym Ci tak bardzo zależy, nie możesz się napatrzyć widząc to przed sobą, bo czujesz, że tego właśnie Tobie dotąd brakowało…
Wiesz, nie o grafikę na jaką patrzysz, a o uczucia które czujesz, kiedy to się teraz dzieje, o to chodzi najbardziej,
czujesz co mam na myśli…?
Laska oczka rozmyte, iskry, uśmiech, policzki czerwone i ten wyraz twarzy…
Mineły 3 minuty… szybko… Auuu!
No i cisnę dalej…
Tak samo jest kiedy z kimś rozmawiasz, wiesz, jedni są tacy że możesz z nimi mówić i jest ok, a z innymi ludźmi jest tak,
że słuchasz ich głosu, patrzysz im w oczy i się rozpływasz,
nie dlatego bo temat Cię rozpływa, ale dlatego że kiedy oni mówią do Ciebie, to słuchasz słów i czujesz się naprawdę wspaniale i fantastycznie, a to sprawia, że chcesz rozmawiać… nie temat…
Ona już ma „ekstazę” na twarzy.
Sama wiesz jak to jest, kiedy coś lub ktoś mocno przyciąga Twoją uwagę i nagle wszystko co było wcześniej przestaje się liczyć, ponieważ zależy Ci tylko na tym jednym momencie…
(patrzę, że zaraz mi dojdzie uszami…)
Tak poznałem Alicję.
Wychodzi Dominika, zabiera Damiana, on do mnie żebym dawał
z nimi na salę techno, mówię więc że spalę fajkę do końca
i już idę.
Żegnam się z nią i mówię, że potem potańczymy, idę na salę ale nie wiem czy poszli na lewo czy na prawo… dobrze, że góra była zamknięta w piątek, bo to ograniczało możliwe drogi.
Idę aż pod bar, nie widzę ich, biorę drinka, odwracam się za siebie i widzę… Alicję z koleżanką!
To one nawet fajka nie dokończyły swojego, nie ma innej opcji, po tym jak wstałem musiały 10sek po mnie wstać i iść dokładnie tam gdzie poszedłem ja.
Eh, kolejna łatwa – nudna.
No to z nią rozmawiam moment, ona dużo dotyku (aż mnie raziło trochę, ale ok), laska 25 lat, czarna, ale niska bo sięgała mi do brody tylko.
Tak więc rozmawiamy, śmiejemy się, a ona nagle…
„Daniel, przyniesiesz mi z baru słomkę do piwa?”
A ja w rechot i łaaaach jak stąd do wieczności.
Pytam co mówiła, bo dużo dziś się śmieję i nie słyszę wszystkiego, sugerując, żeby zmieniła to co mówi.
A ona grobowym, poważnym i agresywnym tonem…
„No mógłbyś mi przynieść słomkę, skoro jestem kobietą
i cię o to proszę chyba nie?”
Odpowiadam jej więc z ironią:
„Słuchaj, ale ja tutaj nie pracuję. Musisz poprosić kogoś z obsługi klubu, kelnerkę czy barmana.”I odwracam się od niej dupą uśmiechając za karę do blondyny w półdupnych spodenkach,
która puszcza mi oczko i uśmiecha się.

A Alicja zamiast przeprodsić za głupie teksty do mnie to…
FOCH 😀 😀
Zostawiam Alicję i idę do blondyny ;D
wolę iść rozmawiać z kobietą,
a nie z CYCKAMI którym wyrosła głowa i tułów, a mózg nie.
No i teraz należałoby napisać o blondynie…
Ale nie będę pisał maila do wieczora,
napiszę tylko, że istotniejsze było dla mnie zobaczenie się z moją ulubioną osobą… wczoraj wieczorem. ;-)Spędziliśmy zajebisty wieczór razem, emocje śmigają, nawet buziaka w szyjkę na pożegnanie dostałem bez zamiaru jego otrzymania.

Szybko zeskanowałem o czym lubi rozmawiać, czego jejbrakuje wewnętrznie, co lubi w ludziach,
jakie tematy jej nie kręcą, na co dobrze reaguje – bacznie obserwowałem mowę ciała.
Teraz łatwo będzie mi jej to dać.
Naprawdę fantastyczna osoba o wyjątkowo zbliżonych wartościach do tych, które ja wyrażam.
Chciałbym aby ten mail był dla Ciebie INSPIRACJĄ,
jeżeli dotąd nie spędzałeś czasu w taki sposób.
Nieważne czy Ci wychodzi, czy nie.
Poznawanie tylu dziewczyn tygodniowo by znaleźć to czego szukasz w jednej z nich jest wspaniałym uczuciem.
Pozdrawiam
F.

PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Pamiętnik Podrywacza (4)
Pamiętnik Podrywacza (4)

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz