Sekundowe budowanie zainteresowania

Pamiętam do dziś, jak podczas szkolenia w zeszłe lato, chłopaki na kursie rozumieli, ale nie za bardzo czuli kwestię manewrowania zainteresowaniem, poprosili więc o jakiś namacalny praktyczny przykład na żywo.
Dali mi 18 sekund na podejście i wywołanie efektu (czyli silnego zainteresowania) w dzień. Mówię, że za dużo 🙂
Nie wierzyli, jednak ich miny po 12 sekundach od podejścia były lepsze niż moja interakcja z dziewczyną – naprawdę, nie wiedziałem na czym bardziej się skupiam, na niej, czy na widoku ich min 🙂
Nie do końca rozumieli w jaki sposób można wywołać zainteresowanie w tak krótkim czasie – bo niby jak podejść i w 12 sekund zainteresować, niby co takiego można zdążyć powiedzieć??

No tak. Klasyczne błędy postrzegania. Aby zainteresować faceta, potrzeba logicznej treści która merytorycznie go zainteresuje – i w zasadzie to ciągle za mało, bo owszem zbudujesz zainteresowanie, ale treścią, a nie sobą.
U kobiet to działa łatwiej.
Jeżeli powstanie w niej emocja np. zainteresowania i zaintrygowania, to tematy mogą się w rozmowie zmieniać, a ona nadal tkwi w trybie zainteresowania/zaintrygowania.
U kobiet, kiedy zmienia się treść rozmowy, a poprzedni temat wywołał emocję zaintrygowania, to emocja zaintrygowania wciąż pozostaje po zmianie tematu – jeżeli temat jest smutny, a poprzedni wywołał radość, zajmie kilka chwil zanim tryb umysłu zostanie dostosowany.
W tym czasie nowy temat już leci, a jej opinia o jego treści NIE wynika z samej jego treści, tylko jest DETERMINOWANA przez stan emocjonalny z tematu sprzed chwili.
Jeżeli rozmawiacie o tym ilu fajnych rzeczy nie dostrzega się w parku, a poprzedni temat SWĄ TREŚCIĄ wywołał zaciekawienie, to dla niej rozmowa jest cały czas nieprzerwanie ciekawa. Wskutek tego, kojarzy ona sobie stan ZACIEKAWIENIA z tym co mówicie na temat parku. W ten sposób wydaje jej się, że przy Tobie tak nagle interesujące wydały się jej zwykłe listki i ławki, na które zwykle nie zwracała uwagi chodząc tym parkiem.
Prościej ujmując, jeżeli rozmowa stała się interesująca z powodu treści tematu, to widząc to w niej – zmieniasz temat, a zainteresowanie pozostaje, bo nie zmieniasz emocji tylko treść do rozmawiania. Byleby nic przewrotnego, żebyś nie zamazał nagłymi emocjami tych poprzednich.

Używasz czegokolwiek, co wywołuje zaciekawienie, intrygę, zainteresowanie i nakierowuje jej uwagę i kiedy to masz – możesz wyjechać ze zwykłą rzeczą, która sama w sobie nie wydawałaby się taka „wow”, ale jej tak się będzie wydawać, bo nie wie, że słucha już czegoś nowego a emocję czuje z poprzedniego. Jej to się zlepi w całość i da wrażenie, że od kiedy podszedłeś cała wasza rozmowa jest taka MEGA interesująca, chociaż gadacie tylko „tak o”.

Jeżeli już z nią rozmawiasz i zainteresowanie gdzieś Ci znika, użyj natychmiast gotowca który TREŚCIĄ wywołuje zaciekawienie i po chwili olej ten temat, zmień na właściwy (tamten był pomocniczym narzędziem) i możesz mówić na nowy temat, a ona słucha czując zainteresowanie – jednocześnie utrwala to w niej zainteresowanie Tobą, bo jak powiesz ciekawą rzecz, to jedynie o czymś ciekawym opowiedziałeś, ale gdy mówisz 10 ciekawych rzeczy, to Ty jesteś ciekawy. Na to samo wychodzi, kiedy jej się wydaje, że to jest ciekawe. Nie ma znaczenia – dla niej jest ciekawe.

Taki sam mechanizm używamy nakłaniając kobietę do decyzji – oczywistym jest, że dyskusja z użyciem merytorycznych argumentów jest bez sensu na żeński mózg. Chcąc zmienić jej decyzję, zmieniasz jej emocje, a wtedy jej decyzja zmienia się automatycznie, ponieważ jej postrzeganie spraw jest ściśle skorelowane z DANĄ EMOCJĄ, którą ona czuje w czasie rozmawiania o tym. Ta emocja nie pochodzi z aktualnego tematu, tylko z poprzedniego, ale jej umysł ciągle w tym stanie jeszcze pozostaje, więc kobieta chętniej zdecyduje się na coś, będąc pod wpływem pozytywnych emocji z poprzedniej rzeczy.

A co ja zrobiłem na treningu?
To był taki mini-ogródek piwny, z mobilnej naczepy serwowane były kebaby, frytki, napoje, piwo – przy naczepie były 2 stoliki, a po drugiej stronie „chodnika” był typowy ogródek, w którym siedzieliśmy.
Dziewczyna siedziała sama i czekała na zamówienie przy stoliku obok naczepy. Wcześniej, zupełnie przypadkiem, usłyszałem że ma na imię Kasia – jej koleżanka krzyknęła do niej spóźnione dodatki do zamówienia.
Podszedłem więc, niby do naczepy, ale ona była 1,5 metra od niej. Powiedziałem: „wiesz Kasia, że to jak się ubieramy nie jest przypadkowe? Świadczy bardzo dużo o naszych charakterach.”

Pierwsze co wywołałem, to emocję zdziwienia (że ktoś obcy wchodzi w kontakt) i zaintrygowania (skąd znasz moje imię?)
„Usłyszałem 🙂 Twoja koleżanka krzyczała tak głośno, że pół Mielna wie czym się odżywiasz i jak masz na imię”.
Ona już roześmiana i wyluzowana.
Zaczynają się znaki zainteresowania (IOI) i inicjatywa, coś tłumaczy że one tak zawsze no i zaciekawiona co z tym ubiorem.
Użyłem więc techniki WarmReading. Zinterpretowałem sobie Kasię tak, jak mi się wydaje. W 70% celne strzały. Wszystko mówiłem z luzem, uśmiechem i dystansem do tego co mówię, jakbym opowiadał dowcip. Mówiłem o niej, o tym co myślę, o tym jaka mi się wydaje że jest i co lubi.

Zaraz po tym moglem przejść na dowolny temat, czy to związany z pobytem, czy imprezami, czy tym co fajnego można tu robić – ostatecznie przegrałem z nią zakład, za co mogla mnie skąpać w morzu. Oczywiście zakład był jedynie narzędziem, abyśmy ruszyli się od stolika przy kebabie przy którym się poznaliśmy i poszli na plażę razem taplać się w wodzie.

Podsumowując – najpierw używasz czegoś co w sposób oczywisty daje OKREŚLONĄ EMOCJĘ, a następnie idziesz w tematy lub propozycje – i ta emocja przez jakiś czas zostaje,
ona ocenia rzeczywistość przez pryzmat odczuwanych emocji.
To że mam na imię Daniel i lubię zapiekankę ryżową z boczkiem nikogo nie interesuje. Jeżeli jednak najpierw rozmawiamy o tym, co mogę doradzić kumplowi, który ma przyjaciółkę i ma dziewczynę – i jego dziewczyna jest zazdrosna o przyjaciółkę, bo ta przyjaciółka to jego ex – a dziewczyna dostając ode mnie temat typowo intrygujący dla kobiecej natury, zaczyna się rozkręcać i rozgadywać – to za chwilę zmienię treść tematu i wspomnę, że jestem Daniel i lubię ryż z boczkiem. Temat kulinarny nagle wyda się zaskakująco ciekawy.

Pozdrawiam
F.


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Sekundowe budowanie zainteresowania
Sekundowe budowanie zainteresowania

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz