Stan umysłu identyczny z zakochaniem

W poprzednim artykule wspomniałem o wpływie poszczególnych związków na sposób odbierania rzeczywistości. Nazywam to w ten sposób, ponieważ to że stoi obok mnie dziewczyna i ja ją widzę mogę określić jako powszechnie przyjętą rzeczywistość. Niemniej jednak wystarczy zmiana proporcji oraz ilości odpowiednich substancji chemicznych w mózgu, abym postrzegał ją zupełnie inaczej – nie mógł oderwać wzroku, czuł suchość na ustach, szybsze bicie serca, itd.
Uwzględniając zatem ten fakt jasnym jest, że wydarzenia z rzeczywistości powodują wydzielanie danej ilości określonych związków. Drugim faktem jest, że odczuwanie emocji jest spowodowane tymi związkami. Trzecim faktem jest, że wydarzenia z rzeczywistości nie biorą bezpośredniego udziału w odczuciu, że dziewczyna Cię kocha – oznacza to, że nie są do tego niezbędne.

Zabawne jest to, że kiedy koleżanka spyta drugiej koleżanki, „za co Ty go tak kochasz”, wyszukana odpowiedź będzie ulokowana 1000000 lat świetlnych od prawdy. Kobieta będzie argumentowała sobie to wspólnymi przeżyciami w postaci miejsc, zdarzeń i osób, podczas gdy tak naprawdę inna kombinacja miejsc, zdarzeń i osób dałaby taki sam wynik w postaci sygnałów chemicznych.
Ten kij ma dwa końce. Facet chcąc rozkochać w sobie dziewczynę, będzie koncentrował się na tym co mówić, gdzie ją zabrać, co razem robić – jak gdyby to było czymś kluczowym.
Nie jest.
Praktycznie za każdym razem kiedy czujesz się po prostu szczęśliwy, czujesz jak szczęście opływa wokół Ciebie, doznajesz – w wyniku zewnętrznych okoliczności, jak np. wygrana na loterii – uwolnienia znacznych ilości serotoniny do mózgu. Za każdym razem kiedy w 2 sekundy stan Twojego umysłu zmienia się ze zwykłego w roześmiany, mózg w skutek okoliczności zewnętrznej uwolnił serotoninę, napięły się Twoje mięśnie warg, poliki, serce zabiło szybciej, zaczynasz się śmiać.

Nagły wyrzut serotoniny, a następnie jej zanik, przy jednoczesnych wyrzutach dopaminy, powoduje zmiany w pracy mózgu na sposób identyczny jak wtedy, gdy osoba jest silnie zakochana, jako że stan zakochania odpowiada stanowi umysłu, gdzie dopaminy jest nadmiar, a serotoniny niedobór. Serotonina to hormon szczęścia, odpowiada za popęd płciowy oraz m.in. apetyt.
Możesz mi zadać pytanie, dlaczego serotoniny ma być w stanie zakochania mało, skoro odpowiada za popęd seksualny i odczuwanie szczęścia. Już wyjaśniam.
Cechą charakterystyczną dla „początkowego zakochania” jest taka oto zależność: „jak jestem przy niej to jest normalnie, ale jak jesteśmy osobno to jakoś dziwnie tęsknie – ale później znów mam ją obok i nic nie czuję – wracam tylko do domu i znowu myślę o niej.”
Znasz to z autopsji?

W stanie zakochania, serotonina wydziela się we wzmożonej ilości dokładnie w obecności TEJ OSOBY, natomiast przestaje być wydzielana kiedy TEJ OSOBY nie ma.
To co jest na poziomie psychologicznym odczytywane jako tęsknota za osobą, na poziomie biochemicznym jest głodem narkotycznym i organizm wysyła sygnały „dopominania się”. Jednocześnie pojawia się wylew dopaminy, jako czynnika wzmacniającego poczucie motywacji. Jest tak dlatego, że organizm wysyła jasny sygnał, by jak najprędzej znaleźć się w okolicznościach, które „nakarmią głoda”. Zresztą, tak samo działa to w przypadku bycia głodnym i pojawiającej się motywacji by wyczarować coś do jedzenia, która jednak zanika z chwilą dostarczenia pokarmu.
Dlatego właśnie chcesz ją zobaczyć i spędzać każdą chwilę razem. Jesteś na haju serotoninowym i jak ona sobie pójdzie do domu, to HIGH się skończy, a Ty znów zatęsknisz.

Tak naprawdę, stan zakochania jest wbrew pozorom bardzo depresyjny, ale ilość dopaminy jaka zalewa Twoje neurony – żeby Cię zmotywować do działania – działa euforyzująco, więc nie czujesz przygnębienia, tylko motywację, szczęście i tęsknotę (delikatny smutek) naraz.
Rozumiesz już dlaczego możesz czuć smutek (brak serotoniny) i dziwną euforię z uczuciem, że świat jest Twój (nadmiar dopaminy).
Wydzielanie serotoniny zostaje uwarunkowane obecnością partnerki.

OK, co z tym robimy?
Należy tak spędzać czas, by uwalniać w niej mnóstwo serotoniny podczas spotkań, która naturalnie zaniknie po pożegnaniu się, ponieważ znikną czynniki które je intensywnie generowały (czyli Ty i to co zaplanowałeś, by dziś przeżywała). Po kilku powtórkach, ona będzie nieświadomie wewnętrznie dążyła do znalezienia się w sytuacjach, w których doświadcza przyjemności (kanały motywacyjne: dążenie do przyjemności oraz unikanie nieprzyjemności). W ten sposób będzie dążyła do spotkań z Tobą, ponieważ czuje się na nich cudownie, a czuje się tak jako że zadbałeś o serotoninową powódź.

WIĘŹ EMOCJONALNA

Zabierz ją do kina. Mnóstwo osób krytykuje kino jako pomysł na randkę. Zgadzam się, że nie na pierwszą ani drugą. Ale później to jest znakomite – zabierz ją na film lub obejrzyjcie go w domu, który będzie uwydatniał wiele emocji związanych z przyjaźnią, więzią i stratą przyjaciela. Może być jakaś bajka, choćby pierwsza część filmowej wersji „Garfield’a”. Wtulając się w Ciebie, doświadczy zalewania mózgu oksytocyną, ponieważ mechanizmy mózgowe zrobią to w wyniku emocjonalnego wtopienia się w film i przeżywania tego, co na ekranie.

Zawsze musisz otrzymać „sygnał chemiczny” aby odczuć jakąkolwiek emocję. Tak to działa technicznie.

Kiedy zacznie wkładać emocje w przeżycia bohaterów filmu, będzie podatna na odpowiednie bioreakcje zależnie od ich przygód, bo dla mechaniki mózgu to nie jest film.
Oczywiście film to tylko jeden z przykładów, ja w rękawie mam szereg znacznie lepszych i intensywniejszych patentów, ale nie da się ich spisać w jednym artykule.
Twoje spotkania z nią zaczną wywoływać w niej burzę reakcji biochemicznych, których nie zazna ze zwykłym typowym facetem.
Trzymając się opisanych zasad, zmanewrujesz tym w taki sposób, że uzyskasz taki sam stan pracy mózgu, jak w stanie zakochania. Utrzymaj ten stan rzeczy i wiedz, że działa on nie tyle jak iskra, co jak palnik którym za chwilę, w konsekwencji przystawienia do drewna, wzniecisz wielkie ognisko.

Jej umysł nie będzie rozróżniał czy jest w stanie zakochania, czy też jest w stanie identycznym z zakochaniem. Różnica będzie jedynie skali zjawiska.
Pociągnij to moment i jej mechanizmy wewnętrzne szybko zaczną robić resztę za Ciebie.

We wtorkowym SU Caffé 4/2013 opiszę przykład mojej przedwalentynkowej randki. Wskażę Ci co robiłem i jakie były reakcje dziewczyny, dopiszę analizę prawdopodobnych sygnałów chemicznych jakich w danym momencie doznawała, tak byś mógł to sam odtworzyć.

Pozdrawiam
F.


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Stan umysłu identyczny z zakochaniem
Stan umysłu identyczny z zakochaniem

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz