Szkolenie Uwodzenia – Wspomnienia –

Szkolenie Uwodzenia - Wspomnienia -

Właśnie wróciłem z Sopotu i chcę się z Tobą podzielić moimi wrażeniami.
Gdy teraz wracam wspomnieniami, nie wiem jak to zacząć…

Miałeś kiedyś tak, że jechałeś gdzieś z jakimś nastawieniem emocjonalnym,
bo dobrze wiedziałeś już czego możesz się tam spodziewać,
a będąc na miejscu zamiast tego dostajesz…
niespodzianki…?

Co się takiego stało ?!
Dlaczego „Drużyna M”?

Dlaczego Marcin obejmował się z panną młodą w samych majtkach?

Dlaczego Marka nie lubi napotkany na plaży dziadek?

Dlaczego Aneta usłyszała tyle zbereźnych tekstów na plaży?
Dlaczego na molo prawie każda KOBIETA wpadła do rąk pirata?

Co trzeba było zrobić w ramach najbardziej BRUTALNEGO zadania?
Jak bardzo te kilka dni zmieniło każdego, kto był z nami…? (Dowody.)

Nie będę opowiadał Tobie, co np. Marcin powiedział do jakiejś laski,
co ona mu odpowiedziała, o czym rozmawiali przez kolejne minuty,
co do siebie mówili później, kiedy zaczynali się dotykać, itd.

Zamiast tego przedstawię Ci jak to wyglądało z mojej perspektywy,
z punktu widzenia kogoś,
kto miał sprawić, że ta czwórka chłopaków wszystkiego się nauczy.

Pokażę Ci szkolenie uwodzenia OD KULIS

Kiedy chłopaki już zakwaterowali się w twierdzy obozowej,
przyszedł czas na…

Pierwsze Spotkanie
Idziemy w składzie ja, instruktorka + 2 osoby (o nich innym razem)
i zastanawiamy się, kogo zmienimy tym razem.

Ogródek przy plaży. Na szkoleniu mam tak o to: Marka, Marcina, Marcina i… Marcina.
😀

Z tym że Marcin dojedzie dopiero za kilkanaście godzin,
a Marcin z Marcinem i Marek już tu są.
Już wtedy czułem, że to tylko mała odsłona wielu dalszych zaskoczeń.

Drużyna M!

Pierwsze co przyszło mi na myśl.

Chwila analizy chłopaków.
Nakreślamy cele i definiujemy wyzwania.
M1 – dużo czytał, ale jeszcze nigdy nie podszedł do dziewczyny użyć czegokolwiek;
M2 – był na szkoleniu, po którym dziś niewiele mu zostało;
M3 – podobnie, z tym że M3 miał już rok temu wylądować u mnie na SU Camp, ale…;

Przez 2h chłopaki dostają fundamentalnie ważną wiedzę,

Choć o każdym jej elemencie z osobna już dawno napisałem, ale… –
jest to Zunifikowany Wzór powodujący, że ona szybko zaczyna Cię MOCNO lubić.

Ten Wzór jest formą, którą wypełniasz treścią i czynami.
Każda sytuacja pasuje do tego Wzoru.

Jest już późne popołudnie.
Daję chłopakom 4h luzu na rozpakowanie się i ogarnięcie wokół siebie.

Tłumaczę organizację samego szkolenia.
3 – 2h teorii to LIMIT DZIENNY.
Pozostałe 9 – 10h to CZYSTA PRAKTYKA.

U mnie nie ma czegoś takiego jak 8h teorii cały dzień, a potem praktyka w nocy tylko.
Albo łaskawie parę razy część dzienna.

To bezużyteczne marnowanie czasu!
Minimum informacji, maximum uproszczenia, -> OD RAZU do zrobienia.
I wtedy krok dalej.

Nie ma czasu na filozofowanie, dlatego wiedziałem,
że dam im najlepiej działające schematy do implementacji od zaraz.

Pierwsza Praktyka

Spotykamy się pod molo.
Grupa kilku dam robi sobie zdjęcie na ławce.

Upiększamy im zdjęcie obejmując się z nimi czule od początku interakcji.
Specjalnie jest to tak przeprowadzane, że to trochę to trwa.

Pozowanie zakończone, odchodzimy,
one wstają z ławki i mówią, że też już idą i idziemy kawałek razem.

Niewiele do nich mówię, bo idziemy grupą i chcę sprawdzić,
co i jak naturalnie dla siebie chłopaki z nimi pogadają.

Niestety, nie wychodzi im rozmowa,
laski cieszą się na wszystko co oni powiedzą,
ale oni nie do końca wiedzą co mówić,
czasem ktoś coś powie i dalej cisza, zblokowani.

Mówię do lasek: „My skręcamy tutaj”,
na co jedna z nich „a, no, bo my w sumie też”.
To już mnie rozbawiło, nie omieszkałem skomentować tego
bez wątpienia nieprzypadkowego zbiegu okoliczności.

F.: Czemu nic do nich nie gadaliście??
#M: Nie wiadomo o czym mówić…
#M: I takie spięcie jest, stres…
#M: Jak coś mówiła to luźniej, ale 4 zdania potem cisza i stłumienie…

No dobra.
W takim razie muszę od tego zacząć i „przeprogramować” im
tę reakcję emocjonalną i daję sobie na to max. 3 godziny.
Nie chcę mieć z tym jeszcze jutro na pełnym dniu problemu.

W tym celu rozmawiamy z hostessami,
które na Monciaku zapraszają do klubów.
Po chwili żartowania z nimi wkręcam laskom,
że to jest Marcina dzień i Marcin decyduje o tym gdzie nas zabiera.

Tak oto kazałem Marcinowi ciągnąć tę rozmowę 10minut,
później po kolei każdy ten sam patent z następną.

To jest fajne, bo hostessa gada za nich.
Oni mają tylko podtrzymywać rozmowę, laska się uśmiecha i dużo mówi.

Przy zajebistej brunetce i jej blond koleżance przedobrzyliśmy. Otworzyłem ją,
żeby Marcin z nią rozmawiał podczas gdy Marek rozmawia z blondi.
Ale on podszedł do nas razem z blondi,
więc nasza historia o dniu Marka musiała się toczyć dalej.

Otwieram brunetkę. Dystans max. 20cm, głębokie i silne spojrzenie w oczy,
pierwsze zdanie, tonacja silna, wolna i ciepła jak do dziecka,
laska zaczyna bawić się włosami, zagryzać wargę, zadaje dużo pytań.
Mówię jej do ucha, delikatnie daję i zabieram dotyk.

Przekierowuję całe jej ciśnienie emocji na Marka.
W konsekwencji dalszych minut laska zapomina się totalnie
i zaczyna go dotykać, obejmować, wiesza mu się na szyję.

Nagle ZONK, zobaczyły szefową która właśnie stanęła 5m od nas,
laski GROBOWE MINY, „sorry chłopaki my musimy lecieć”
i prawie pobiegły proponować potencjalnym klientom opaski na wjazd.

Marek już wyluzowany zupełnie,
zaczyna sam z siebie Z OCHOTĄ i MOCĄ zagadywać do lasek,
żartować z nimi, tu jedna, tu następna,
gdzie jest Marek?? -> – Tam, rozmawia.

C.D.N.

Pozdrawiam
F.


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Szkolenie Uwodzenia - Wspomnienia -
Szkolenie Uwodzenia - Wspomnienia -

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz