Tak się zdobywa, nie wiedziałeś?

Postawmy sprawę jasno – wychodzisz z domu, chcąc zdobyć kobietę. Widzisz ją, jest piękna – ubrana jak księżniczka – otoczona przyjaciółmi, adoratorami i obcymi ludźmi.
Odwracasz głowę zrezygnowany, kiedy nagle pojawia się ten błysk w oku – uśmiechnęła się do Ciebie. Nie miałeś odwagi by podejść do niej już w tym momencie. Ale słodko wspominasz dziś ten moment, w którym oparłeś się o bar by zamówić drinka, a kolejny kontakt wzrokowy zadecydował – „Ten wzrok mówi sam za siebie…” – „Jaki wzrok?” – „Mój… chyba już dostrzegłaś w moich oczach że chcę Cię poznać?” BUUM! To była prawdziwie szalona noc! Drinki, tańce, numer telefonu, radosna droga do domu w ciepłą letnią noc i następne spotkania…

Wspominasz to z kamieniem na sercu, kończąc samotnie ostatnie na dziś piwo. Silny powiew zimnego zimowego wiatru oznajmia, że czas już do domu. Wstajesz. To ławka, na której zawsze siadaliście. Wspominasz szalone długie rozmowy, radosne pocałunki.
Co się stało, dlaczego jej nie zdobyłeś?

W podobnej sytuacji znalazła się niedawno pewna osoba, którą przyszło mi poznać. Jak to jest – ona spotyka się ze mną – więc po co się spotyka?
Kiedy się odwrócę, dzwoni. Kiedy nie widzi mnie kilka dni, chce się spotkać! Kiedy uchwycam ją za dłoń i mówię „czuję się przy tobie świetnie, jesteś już moja” – ona ją odrzuca. Znowu mówi „ja nie szukam chłopaka”. Wtedy Ty odwracasz głowę, a ona mówi: czekaj! Porozmawiajmy jeszcze… lubię z tobą rozmawiać – i znów widzisz te maślane oczka które promienieją ciepłem do Ciebie.

O co jej chodzi? Czy ja naprawdę nie rozumiem kobiet?

Otóż, mój przyjacielu – to jest właśnie „sposób w jaki ją zdobędziesz”. Dla nas mężczyzn sprawa wydaje się prosta: jest nam ze sobą fajnie i oboje czujemy że chcemy ze sobą być – no to bądźmy. Jeżeli oboje podobamy się sobie i mamy na siebie ochotę – no to chodźmy się bzykać!
Niestety dla niej to nie jest takie proste…

Wyobraź sobie kobietę która właśnie spotkała Cię na swojej drodze. „Co za facet!” pomyślała i od razu zaczęła robić wszystko, żebyś zwrócił na nią uwagę. Spodobałeś się. Po kilkunastu dniach spotkań ona już zna Cię na tyle, żeby być gotowa o Ciebie zawalczyć. Ty również. To ekstra laska i wspaniała ciepła kobieta.

Lecz ona – podobnie jak wszystkie kobiety – ma swoją miłosną fantazję. Ma fantazję o tym w jaki sposób tworzy związek z tym szalonym wspaniałym mężczyzną. Ma fantazję o tym w jaki sposób krok po kroku dochodzi do waszego zbliżenia. Ma fantazję o tym jak zsiadasz z białego konia i ratujesz ją ze strasznej kamiennej wierzy.

Kiedy zaczniesz spotykać się z kobietą, która zaczęła angażować się w wasze spotkania – poprzez wszystkie znaki na ziemi i na niebie które Ci o tym mówią, że pragnie związku z Tobą – nie znaczy to, że możesz leniwie po prostu powiedzieć „OK., to bądźmy razem” – bo odbierasz jej tą fantazję, którą ona ma o was – o tym w jaki sposób wasz związek tworzy się.

Ona chce razem z Tobą kiedyś wspominać jak to było kiedy siebie zdobywaliście. Wspomnienie samej decyzji o związku bo się sobie spodobaliście to za mało, jeżeli ona zobaczyła w Tobie coś naprawdę więcej.
Ona chce was razem – stworzonych w odpowiedni sposób, w sposób który jest jej fantazją. Chce razem z Tobą kiedyś wspominać, jak to było kiedy się zdobywaliście.

A w jaki sposób się zdobywać?
OK., postaram się kiedyś napisać o tym parę słów. Tymczasem Ty postaw sobie za cel – sposób w jaki dążycie do seksu jest ważniejszy niż sam seks. Sposób w jaki dążycie do związku jest znacznie ważniejszy niż sam fakt „jesteśmy razem”.

Pozdrawiam
F.


PS: Jeżeli interesuje Cię to co czytasz,
możesz skorzystać z darmowego KURSU, jaki przygotowałem dla Ciebie, aby zebrać wiedzę w CAŁOŚĆ:.

Ten podręcznik jest CAłKOWICIE darmowy,
jednak dziĘki zawartej w nim wiedzy,
Twoje rozmowy z kobietą już NIGDY nie będą takie same.

Ten niezwykły materiał udostępniam tutaj:



Tak się zdobywa, nie wiedziałeś?
Tak się zdobywa, nie wiedziałeś?

Latest posts by F. (see all)

Dodaj komentarz